Strzał. Wybuch. Śmierć.
I znowu to samo. Nie. Tym razem dynamit.
Rzut. Eksplozja. Zniszczenie, a co za tym idzie śmierć.
Ostatni pocisk w wyrzutni rakiet. Musi się udać.
- Bum… - szepcze, a na ekranie pojawia się dość przesadna eksplozja kontynentu. I ten napis : YOU'RE THE WINNER!!!
To już się zaczyna robić nudne. Zawsze jedno imię na pierwszym miejscu. Właściwie nikt inny. Tylko jedna litera. E . Legendarna. Każdy ją wyzywa. Każdy przegrywa. Wszyscy nazywają ją Boginią Gier. Ale jak to w życiu bywa nikt nie jest doskonały.
Drobna białowłosa dziewczyna na oko 14-latka, siedzi przed ekranem komputera i zawzięcie kilka myszką. Co jakiś czas stuka też w klawiaturę. Uff… Opada na oparcie fotela. Uśmiecha się. Jednak nie wypadła z formy po tym roku szkolnym. Nadal obstawia pierwsze miejsca w grach. Po za tym musiała się odstresować. Dyrektor powoli zaczyna ją wkurzać. No bo ileż można?! W tym roku szkolnym, aż przesadnie dała mu do zrozumienia, że gówno ją obchodzi czy on, czy Czarny Lord przejmie władzę. Ale Trzmiel się uparł żeby ją przeciągnąć na swoją stronę. Dla niej ważne żeby był internet, magia i ciemny mały pokoik w pełni wyposażony w różne 'elektroniczne zabawki' jak to ostatnio nazwały dwa bliźniacze potworki Weasley'ów.
A co do ostatniego roku… Było ciężko. Voldek się odrodził i wykorzystał do tego Potter'a. Naprawdę za chwilę zacznie myśleć, że Vold jest nekrofilem. Mógł sobie wybrać lepszą scenerię. Serio… Cmentarz, kości jego ojca i do tego krew jakiegoś 'niby' Wybrańca. No i człowiek z takim poczuciem humoru jak ona ma se pomyśleć, że to absolutnie normalne?! No jak?! Świat za wiele od niej, bezbronnej...wróć. Bezbronna to ona nie była. Z całą pewnością byłą o wiele niebezpieczna niż przeciętny Śmierciożerca. Taaak… Uśmiechnęła się leniwie, słysząc pukanie sowy w okno. Wiedziała od kogo ten list. To będą ciekawe wakacje. Tym bardziej że zaczyna naukę w Hogwarcie. Przeniosła się niedawno. Tam jest o wiele więcej interesujących osób. I miejsc. Choćby taka Komnata Tajemnic. Powinny tam leżeć zwłoki Bazyliszka. Mogłaby go ożywić i wykorzystać do swoich celów. Jej uwagę ponownie przykuła sowa. Czarna ze złotymi ślepkami. Piękna.
- Avada kedavra… - Mruczy cicho. Odpisze e-mailem.
sobota, 14 czerwca 2014
Ohayo!
Konnichwa! Boku wa CreepY desu!
Ten blog będzie połączeniem harry'ego i obecnych czasów. Z racji tego, że akcja w książce dzieje się pod koniec XX wieku to dość mocna mieszanka. Będą się tam pojawiać komputery, tablety i tym podobne rzeczy. Mam nadzieję, że ktoś w ogóle tu trafi i zacznie czytać i komentować. Inaczej weny nie złapię i przestanę pisać. Tak więc dziękuję wszystkim, którzy przeczytali ten wstęp notka będzie dzisiaj, jutro, najpóźniej pojutrze.
Arigatou i zapraszam do czytania!
Ten blog będzie połączeniem harry'ego i obecnych czasów. Z racji tego, że akcja w książce dzieje się pod koniec XX wieku to dość mocna mieszanka. Będą się tam pojawiać komputery, tablety i tym podobne rzeczy. Mam nadzieję, że ktoś w ogóle tu trafi i zacznie czytać i komentować. Inaczej weny nie złapię i przestanę pisać. Tak więc dziękuję wszystkim, którzy przeczytali ten wstęp notka będzie dzisiaj, jutro, najpóźniej pojutrze.
Arigatou i zapraszam do czytania!
Subskrybuj:
Posty (Atom)